Minęło 7 dni odkąd weszłam w posiadanie MacBook Pro 13 i śmiem twierdzić że jest to jeden z lepszych sprzętów jakie miałam okazje katować w swojej karierze. Nie jest to nowy Maczek, używany, ale nie zmienia to faktu że to sprzęt stworzony przez geniuszy! Pomimo tego, że średnio raz dziennie muszę podłączyć go do gniazdka, sprawuje się dobrze. Jeszcze żaden laptop nie przeżył ze mną dnia bez podłączenia do gniazdka - stąd nie dziwi mnie ta sytuacja z Maczkiem.
Skróty klawiszowe. To temat, który Windowsa bije na głowę! Bardzo ułatwiają pracę z systemem i wcale nie trudno jest je zapamiętać - teraz rozumiem dlaczego ten produkt uważany jest za intuicyjny. Podczas tego tygodnia zraziło mnie brak kompatybilności z Androidem i moją drukarką bezprzewodową, ale pewnie znajdę i tutaj rozwiązanie. Generalnie sprzęt sprawuje się bez problemów, zdziwiła mnie głośność dźwięku - mimo niewielkich głośników, nawet przy najcichszym ustawieniu jest głośniej niż w Windowsowskich laptopach. Cicha praca, darmowa aktualizacja systemu na Yosemite, podświetlana klawiatura i cudowny gładzik - to wszystko sprawia, że nie mam ochoty odpalać swojego HP 655 z Win7. Jeśli potrzebuję dostęp do jakiś plików- po prostu odwiedzam chmurę, synchronizacja jest prosta i błyskawiczna.
Niektórzy z Was nie przepadają za Safari, ja zdążyłam się przyzwyczaić. Nie wiem jak to wygląda w Windowsie, ale tutaj skróty klawiszowe mogę sama łatwo modyfikować, co dla mnie jest rozwiązaniem idealnym. Bardzo lubię grzebać w systemach, których nie znam, Maczek każdego dnia prowadzi mnie za rękę i odkrywa nowe horyzonty.
Może uległam jabłkowej marce, może ślepo zakochałam się w tym aluminiowym klocku, może nie ma się czym zachwycać… Ale kobieta lubi gadżety, a ja w szczególności te technologiczne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz