Cześć !
Po kolejnych tygodniach ciszy nadaję z domowego kącika.
Święta, święta i po świętach jak zwykło się mówić. Śniegu nie ma, nie będzie jak się zdaje, ale nie umniejsza to atmosfery świąt - zdążyliśmy się przyzwyczaić do takiej sytuacji. Jedyne co mnie drażni to, to że ludzie myślą że to klimat się ociepla, jednakże w historii są przypadki gdzie przez kilkanaście lat zimy były bardzo łagodne i wcale nie było wtedy mowy o ociepleniu.
Z prywatnych newsów:
1,5h w tunelu zaliczone
pracy i miłości brak
miejsce zamieszkania bez zmian
studia dopiero powiedzą czy się nadaję czy nie - sesja soon !
Grudzień jest ciekawym miesiącem w roku. Spotykam nowych, interesujących ludzi. Są też spotkania ze znajomymi, nawet tymi których nie widziałam bardzo długo. To miłe, że można się zjednoczyć raz na jakiś czas bez problemów i kłótni. Być może czasem jest to sztuczne, ale niemniej potrzebne w życiu towarzyskim.
Pod koniec listopada miało miejsce spotkanie na które czekałam 5 lat. Moja przyjaciółka i ja, w końcu mogłyśmy się spotkać. Byłam w Zakopanem, spędziłam cudowny weekend i nigdy go nie zapomnę. Najlepszy wypad jaki miał miejsce!
Koniec roku to czas podsumowań, a nowy rok to czas nowych rzeczy. Internet znów zostanie zalany falą nowych blogów, vlogów i innych historii ludzi. Będą nowe gwiazdy, nowe tematy, nowa moda. Chyba zaczynam się tego bać. Bo ile można być sławnym, ile można być na siłę sławnym. To smutne co ludzie potrafią robić dla kariery i występów w kolorowej prasie czy portalach plotkarskich. Niedorzeczne. I mówcie co chcecie, źle stawiam przecinki, kropki, zła składnia. Cenię sobie swobodę :)
To już 8 miesięcy z inną dietą. Wydaje mi się, że ciało wygląda inaczej, skóra jakaś lepsza, jędrniejsza. Po co mi kremy i inne suplementy skoro mam warzywa i owoce! Możecie mi zarzucić że uległam modzie na wegetarianizm czy coś w tym temacie, ale już w zeszłym roku gdy poznałam wegetarian i wegan chodziło mi po głowie by spróbować żyć inaczej. Nie obejdzie się bez komentarzy typu: człowiek urodził się po to by jeść mięso, ale staram się być silna.
Z tematami skaczę jak z kwiatka na kwiatek, więc skaczę dalej:
Wierzcie w marzenia.
Oczywiście nic nie jest gorsze od marzenia, które było o krok od spełnienia ale jakaś zła dusza to zepsuła. Jednakże w życiu jest więcej dobrych chwil i wspomnień, niż tych złych. Dlatego warto uwierzyć w to że mogę zrobić co chcę i kiedy chcę. Nie powinniśmy się lękać. Nasze życie jest w naszych rękach i tylko od nas zależy jak je przeżyjemy i czy pod koniec życia powiemy sobie: zrobiłam wszystko by przeżyć je należycie. Jeśli tylko chcemy, możemy czerpać pełnymi garściami. Nawet jeśli uważasz, że nie możesz spełniać marzeń bo nie masz pieniędzy - mylisz się. Są różne sposoby na spełnianie marzeń. Wiara jest najważniejsza. Bo gdy już sie uda, nabieramy pewności siebie i cały świat przestaje być taki straszny jak się wcześniej wydawał. Spełnianie marzeń jest uzależniające!
Pozdrawiam