..właśnie, czego ten zawrót? Głowy? To by było zbyt łatwe.
Powiem Wam, że ostatnie 180 dni mocno zaskoczyło nie tylko mnie ale i moich znajomych. Jak pewnie wiecie dla fanów awiacji pogoda to istotna rzecz by móc uprawiać swoje hobby. I tak jak wspomniałam, nieźle nas zaskoczyło, pozytywnie oczywiście, brak opadów w drugiej połowie roku, temperatura znośna choć ta w listopadzie nieźle dała popalić! Dziś natomiast gdyby nie wiatr to byłoby całkiem przyjemnie w powietrzu. Pozostaje tylko czekać na wiosnę i jej łaskawe oblicze ;)
Tak się zastanawiam, jak bardzo ważne jest profesjonalne wykształcenie? Ja bardziej podchodzę do pracy hobbystycznie i bardzo przykładam się do rzeczy które robię, choć nie mam studiów czy specjalnych smykałek do chociażby fizyki. Jeśli ktoś kocha coś robić, może się mylę i część z Was mnie zlinczuje, to powinien dostać tę pracę bez względu na wykształcenie, bardziej powinno zwrócić uwagę na umiejętności praktyczne, bo po co komu lekarz który ma problem z diagnozą ? Bo studia załatwili mu rodzice a on sam chciał być pilotem. Albo sprzedawca który ma problem z liczeniem - bo pracę dostał po znajomości a wolałby zostać dziennikarzem. Oczywiście potrzeba nam fachowców, ale spójrzmy prawdzie w oczy. Ile osób ma 'plecy' w dużych firmach i są tam bo im kazano, bo wyższe pieniądze. Ostatnio nawet słyszałam historię kobiety która przyszła do pracy na niższy etat i powiedziała że nic nie będzie robić bo czeka aż ją teść do innej siedziby na wyższe stanowisko przeniesie wkrótce. Litości moi państwo!
Każdy powinien dostać szansę na awans i rozwój zawodowy. Niby dlaczego młodzi ludzie wolą pracować na kontraktach po za Polską? Bo tam mogą się rozwijać, nie tylko językowo, ale właśnie w zawodzie, który wykonują. Wiadomo, nie jest to opcja wszystkim odpowiadająca, ale jak mawiał klasyk: jeszcze się taki nie narodził, co by wszystkim dogodził!
I tak oto płynnie od pogody do pracy udało mi się przejść. Oba słowa na p, ciekawe zjawisko w moim wykonaniu.
Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz